Obcy w naszym domu

Temat: bank zablokowal mi konto
jureq pisze:


Dnia Thu, 13 Nov 2008 00:32:56 +0100, RobertS napisał(a):

| wygląda na to, że naliczyli odsetki i inne koszty

Dla ścisłości: nie ma odsetek od mandatów.


"Opłata dodatkowa za brak opłaty za parkowanie" nie jest mandatem. To
danina publiczna (dlatego m.in. 5 lat okresu przedawnienia).


Źródło: topranking.pl/1228/bank,zablokowal,mi,konto.php


Temat: mandat za parkowanie po 4 latach - czy tak moga?
On 4 Lip, 17:50, "Radek B." <radek@wp.pl wrote:
Czesc,

Dostalem zawiadomienie o tym, ze musze zaplacic mandat za brak oplaty
parkingowej 4 lata temu. Jest podana data i godzina.
Oczywiscie zadnych zdjec ani innych dowodow, ze faktycznie tak bylo. tylko
daty i miejsca parkowania.
Ja nie mam tez dowodow ze zaplacilem, bo nie mam zwyczaju trzymac kwitow z
parkometru przez 4 lata.

Co z tym fantem zrobic? Czy zdm ma prawo mnie scigac po 4 latach jezeli
wczesniej nie udowodnili mi winy, niczego nie podpisalem a oni nie maja
zdjec?

Olej, fotki 4 lata temu nie robili.
Ponadto parkometrami zarządza prywatna firma a należności ulegają
przedawnieniu po 2 latach (jeśli dobrze pamiętam, jak nie to
poprawcie)
Zobowiązania wobec skarbu państwa po 5.
Oczywiście oba przypadki dotyczą sytuacji, kiedy nikt się w tym czasie
nie dopomina.
Jak oprzytomnieli po 4 latach, to zdrowia szczęścia


Źródło: topranking.pl/1603/mandat,za,parkowanie,po,4,latach,czy,tak,moga.php


Temat: placenie za parking
placenie za parking
pewnie slyszeliscie o orzeczeniu sadu, ktory uznal, ze straz miejska, a de
facto, nikt inny rowniez, nie ma prawa karac mandatem ani zakladac blokady w
przypadku gdy nie uisci sie oplaty w parkomacie. argumentacja jest tak prosta,
ze az oczywista: o oplatach informuja znaki informacyjne p.t. strefa platnego
postoju. znaki informacyjne z definicji nie moga niczego nakazywac, lub
zakazywac, a tylko informowac. to miedzy innymi wyjasnia dlaczego policja,
ktora ze znajomoscia przepisow ma sie troche lepiej od straznikow, takowych
mandatow nie naklada. oczywiscie nie nalezy tej sprawy mylic z parkowaniem w
miejscu niedozwolonym. tu dalej beda sie sypac mandaty. chodzi o miejsca w
strefie platnej, gdzie parkowanie jest dozwolone.

mam zatem pytanie, czy bedziecie dalej placic za parkowanie, czy tez nie?
jezeli pojawi sie za wycieraczka mandat, to mozna go puscic z wiatrem. (wiem,
ze nie ma w polsce prawa precedensowego, ale teoretycznie kazdy sad powinien to
poswiadczyc. poza tym sprawa nigdy na wokande nie trafi, bo sie przedawni.)

ciekawe, co wy i straz miejska na to?

darekk
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,20,1651602,1651602,placenie_za_parking.html


Temat: Mandat za wycieraczką - upomnienie do zapłaty
Mandat za wycieraczką - upomnienie do zapłaty
Trzy dni temu odebrałem z poczty upomnienie od ZDiKu do zapłaty mandatu za
parkowanie bez uiszczenia opłaty w strefie płatnej (mandat z dnia 21.05.2004).
Chciałem zapytać, czy "wręczenie" mandatu w formie włożenia go za wycieraczkę
obliguje mnie do zapłaty mandatu (czy forma doręczenia jest zgodna z prawem)
oraz jak długi jest okres przedawnienia sprawy (od znalezienia mandatu za
wycieraczką do dnia odebrania upomnienia o zapłatę minęły 3 lata)?
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,154,69742550,69742550,Mandat_za_wycieraczka_upomnienie_do_zaplaty.html


Temat: mandat za zle parkowanie...
gacus2 napisał:

> sloggi napisał:
>
> > Zdejmą Ci z czasem z dochodowego (z nieziemskimi odsetkami)
>
> Nooo jak mi zdejmowali to pobrali 3,90...po prawie 3 latach.
>

To się procesuj. Wygrasz w cuglach. Mandat dostajesz z definicji za
wykroczenie. Wykroczenie przedawnia się po upływie roku, chyba że w ciągu tego
roku wszczęto postępowanie w sprawie rzeczonego wykroczenia - wtedy
przedawnienie następuje po upływie dwóch lat od momentu popełnienia
wykroczenia /samo niezapłacenie w ciągu 7 dni podpisanego przez siebie mandatu
kredytowego jest wykroczeniem skarbowym/. Kara może i musi być, ale w naszych
warunkach system jest ... zabawny jak twierdzi moja ciotka /rodowita Niemka/
zbulwersowana polskim podejściem do kodeksu drogowego i mandatów. Mój wynik
wynosi 3 do 2 dla mnie /w dwóch przypadkach na 5 mandatów za przek. pręd.
musiałem zapłacić mandat plus koszty egzekucji tj. jakieś 18.50 za mandat, w
trzech się państwo "nie wyrobiło" i sprawy sie rypły tfu! przedawniły/. Jakoś
nie mam wielkich "obywatelskich" wyrzutów sumienia. Z parkowaniem jest ten
haczyk, że np. warszawska straż miejska ma rejestr uporczywie nie
płacących "opłat specjalnych" za parkowanie w strefie bez kwitka i jak
przyłapią delikwenta na kolejnym przewinieniu to zamiast kwitu za wycieraczką
znajduje klamrę na kole /co jest wątpliwe prawnie, ale upierdliwe i z reguły
zachęca do dobrowolnego uiszczenia zaległości w ustawowym terminie/.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,11207,20582635,20582635,mandat_za_zle_parkowanie_.html


Temat: do redakcji art. o mandatach za parkowanie
do redakcji art. o mandatach za parkowanie

droga redakcjo nie wprowadzaj ludzi w błąd. Skoro jest to mandat to przedawnia
się po 3 latach a opłata za parkowanie po 5 latach. Radzę sprawdzić w
przepisach, bo jeśli jest tak jak piszecie to Urząd Miasta robi w "bambuko"
ludzi, jasno jest napisane czym różni się mandat od opłaty za parkowanie.

Przerabiałem to bo dostałem takowe pismo z 12.2004. Ktoś nie umie liczyć u Was
bo skoro jest 5 lat na przedawnienie to z roku 2004 przedawnia się w 2009 r.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,60,94666775,94666775,do_redakcji_art_o_mandatach_za_parkowanie.html


Temat: mandat za parkowanie z 2003 roku ???
Tak, zgodnie z ordynacją podatkową okres przedawnienia liczy się od końca roku.

Tyle, że taki "mandat" nie jest objęty rygorem ordynacji podatkowej.
Art.2 par. 1 op:
" 1) podatków, opłat oraz niepodatkowych należności budżetu państwa oraz
budżetów jednostek samorządu terytorialnego, do których ustalania lub określania
uprawnione są organy podatkowe;
2) (uchylony);
3) opłaty skarbowej oraz opłat, o których mowa w przepisach o podatkach i
opłatach lokalnych;
4) spraw z zakresu prawa podatkowego innych niż wymienione w pkt 1,
należących do właściwości organów podatkowych."

"Mandat" od ZDiK/ZDiUM nie jest ani opłatą z ustawy o podatkach i opłatach,ani
wysokości opłaty za parkowanie nie określa organ podatkowy.

Gdyby jednak jakimś cudem op miała tutaj zastosowanie, to należy wziąć pod uwagę
fakt, że zobowiązanie podatkowe nie powstaje, jeżeli decyzja ustalająca to
zobowiązanie została doręczona po upływie 3 lat, licząc od końca roku
kalendarzowego, w którym powstał obowiązek podatkowy.

Ja jestem jednak przekonany, że przy opłatach za parkowanie nie mają
zastosowania przepisy ordynacji podatkowej.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,72,80931937,80931937,mandat_za_parkowanie_z_2003_roku_.html


Temat: Proszę o radę. Pilne!
> Sekcja Windykacji UM strefy parkowania przysłała do córki wezwania do zapłaty
> za parkowanie bez karty postojowej (gdy parkowała przy miejscu swojej
> pracy), za okres 2005 r., a więc sprzed 4 lat!!

Pierwsze - sprawdź, czy się nie przedawniły. Jak się przedawniły - ma spokój. Jak nie - trzeba zapłacić.

> Żeby było ciekawiej, wezwania do zapłaty są wypisane na kilku kartkach,
> wystawionych TERAZ z tą samą datą i na każdej kartce jest jakaś dodatkowa
> opłata manipulacyjna w wys. 8,80 zł.
> Wyszło tego prawie... 800 zł!

Tych opłat manipulacyjnych 800zł? No nieźle, nieźle - ale to jest kara za wyrzucanie mandatów do kosza. I wierzenie tym, co mówili, że te mandaty to pic na wodę.

> Gdyby mandaty wypisano na jednej kartce zbiorczej, ta dodatkowa opłata byłaby
> też jedna.

Gdyby nie parkowała nie płacąc - nie byłoby żadnej.

> Całe to działanie służb parkingowych wygląda na zwykłe naciągactwo.

A wielokrotne, świadome parkowanie bez uiszczenia opłaty jak nazwiesz?

> Córka pracując, parkowała w tym miejscu codziennie, więc czy miała kartę czy
> nie, łatwo było ją namierzyć.

No i?
Osoba sprawdzająca uprawnienia i/lub opłacenie powinna co niby zrobić? Stać koło samochodu przez osiem godzin i czekać aż wróci? Bo "parkowała w tym miejscu codziennie"?
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,61,104219826,104219826,Prosze_o_rade_Pilne_.html


Temat: 45 mln za nasze kary dla Strefy Płatnego Parkowani
Powoływałam sie na przedawnienie mandatów po okresie chyba dwóch lat a w
odpowiedzi dostałam od podinspektor H.M. cytuje "Opłata za postój w Strefie
Płatnego Parkowania , jak i opłata dodatkowa z tytułu nie opłacenia postoju w
Strefie, mają charakter daniny publiczno prawnej wynikajacej z uchwały
samorządu terytorialnego, podjętego na podstawie Uchwały z dn 21 marca 1985r. o
drogach publicznych (Dz.U. z 2004r. Nr 204, poz 2086 ze zm.) i przepisów
wykonawczych do tej Ustawy. Z tego powodu, tak jak inne opłaty, podatki i
należności nie podatkowe na rzecz budżetów, ulega przedawnieniu po okresie 5
lat. Stosowne zapisy w tym zakresie znajdują się również w samej ustawie, w
art. 40d ust.3."
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,70,56344502,56344502,45_mln_za_nasze_kary_dla_Strefy_Platnego_Parkowani.html


Temat: Mandat od policji w pociagu nocnym.


On Mon, 28 Feb 2005 13:31:27 +0100, "kovalek" <kova@op.plwrote:
Miał też możliwość odmówić przyjęcia mandatu karnego, i tym samym sprawa
została by skierowana do Sądu Grodzkiego. Jeżeli jednak był sam, to nie
miałby żadnej możliwość obronienia sie. Wiadomo przecież powszechnie, że z
policją się w Sądach nie wygra.


Wygra sie, wygra jak sie trafi na niekumatego ktory sie bez sensu o
cos czepia. W opisanym przypadku miejsca to nie mialo - przepis jak
byk , zreszta nie nowy - ten zakaz trzymania nog w obuwiu na
siedzeniach ciagnie sie przez kolejne ustawy, rozporzadzenia i
regulaminy przewozu chyba od poczatku kolei - bo ludzie jak burakami
bywali tak nadal bywaja...


Oni powiedzą swoje, a to co Ty mówisz, to
jest najmniej ważne. Powinien się cieszyć, że dostał tak mało. Zgodnie z 54
art. KW za naruszenie obowiązujących przepisów porządkowych mógł dostać
mandat od 20 do 500zł. A tu żadnego taryfikatora zapewnie nie ma, więc tylko
od szanownych panów policjantów zależy ile dostanie. Jakby poszedł z tym do
Sądu to by dostał conajmniej 200zł.


Jakie "poszedl do sadu"? Pojechal, kochany, pojechal - epsilonowe
prawdopodobienstwo ze sad wlasciwy dla rozpatrzenia sprawy wykroczenia
popelnionego w pociagu jest lokalnym sadem w stosunku do miejsca
zamieszkania sprawcy - na tej zasadzie ze stoickim spokojem przyjalem
mandat za nieustapienie pierwszenstwa pieszemu na przejsciu (babcia
byla jeszcze na wymalowanej wysepce, warszawskim zwyczajem zerknalem w
lusterko i majac dwa pasy i kogos za soba pojechalem dalej - bo
niestety w stolicy burakow wyprzedzajacych na przejsciach nie brakuje,
ustapienie pierwszenstwa jak za nami na sasiednim pasie cos jedzie
moze byc wyrokiem smierci na pieszego). Bo rzecz odbywala sie w
Chelmie - niby mialbym tam potem na rozprawy jezdzic? Przeciez drozej
by mnie to wyszlo (hotelu i straconego zarobku sad nie zwrca, tylko
elementarne koszty przejazdu...) gdybym nawet wygral. Stawiac sie,
odmawiac przyjecia mandatu i lazic po sadach to ma sens jak sprawa
jest jasna - jak sie strasz mniejsza przy... o spadniety identyfikator
upowazniajacy do parkowania i wypisala wniosek za "parkowanie bez
wniesienia stosownej oplaty" to kazalem im sie bujac - bez mojej
obecnosci przerzneli z kretesem. Jeszcze jakis idiota sie odwolywal po
terminie przedawnienia...


Źródło: topranking.pl/1567/mandat,od,policji,w,pociagu,nocnym.php


Temat: "Mandat" za wycieraczką - płacić czy nie ?
Witam,
i mnie dziś to spotkało - zaparkowałem sobie we Wrocławiu tam, gdzie
wydawało mi się, że płątności przynajmniej w sobotę nie obowiązują,
parkingowego nigdzie nie dostrzegłem, co mnie upewniło w moim
przeświadczeniu o bezpłątności postoju, i poszedłem w dobrej wierze do
miasta. Po powrocie (jakieś 2 godz.) ze zdziwieniem znalazłem za wycieraczką
karteczkę, która niestety nie okazała się reklamą, a cyt. "Zawiadomieniem nr
xxx o stwierdzeniu parkowania pojazdu bez uiszczenia opłaty".
Uważnie świstek przeczytałem, zostało tam napisane, iż: Kontroler nr xx z
upoważnienia (...) stwierdził że dnia tego a tego o godzinie tej a tej stoi
samochód marki Skoda o numerze rej. xxxxx na ulicy K-go bez uiszczonej
opłaty za postój, podpis kontrolera (nieczytelny zygzak).
Z tyłu z kolei pisze, że kara za postój bez biletu parkingowego wynosi 50
PLN, i należy ją uiścić w terminie 7 dni i adres kasy, ew. przelewem,
inaczej do dochodzenia kar stosuje się przepisy postępowania egzekucyjnego
itd itp.

I pytanie do obeznanych z tematem, bo pewnie nie ja pierwszy coś takiego
znalazłem: Grzecznie iść i płacić, jak przystało praworządnemu obywatelowi,
czy po prostu olać, bo świstek jest nieważny czy nikt mi nie będzie zawracał
tym głowy w przyszłości. I ewentualnie, co mi grozi, jak nie zapłacę  - czy
komornik, kiedy przedawnienie, jakie odsetki itd itp.
Nie chodzi o te pieniądze, w końcu nie jest to kwota przerażająca, ale
zawsze to przyjemniej kupić sobie coś do czytania czy też zaprosić żonę do
kawiarni.

Tak więc pozdrawiam i czekam na rady
Michał
---------------------------------------------------------
oklejona Skoda Favorit LX '93, dla przyjaciół Frytka


Źródło: topranking.pl/1606/mandat,za,wycieraczka,placic,czy,nie.php


Temat: mandat za brak oplaty.......

On Wed, 11 Feb 2004 20:48:35 +0100, "Bob" <bo@nospampost.pl wrote:
za parkowanie oczywiscie

otoz przytrafila mi sie dzisiaj nastepujaca sytuacja:

o godz. 17.14 zaparkowalem auto na ul. Mokotowskiej,
oplacilem parkowaniem (48min. do godz. 08:04), wszystko ladnie i pieknie

jak wrocilem do auta znalazlem mandacik za brak oplaty ;-( lekki szok,
przeciez zaplacilem;
okazalo sie, ze jak zamykalem drzwi to lekko powialo i bilet parkingowy sie
odwrocil
(pech), ja tego nie zauwazylem, jednak kontroler tak i oczywiscie wystawil
mi
wezwanie do zaplaty 50zl z adnotacja, ze bilet umieszczony w sposob
uniemozliwiajacy odczytanie jego tresci<

czy mam szanse na anulowanie mandatu karnego ?

Po pierwsze - to co ci za wycieraczke wlozyl to nie mandat karny a
jedynie propozycja jego przyjecia. Daslej - on wlozyl, wiart porwal,
ty nie musiales tego znalezc. Jak ci wezwanie listem poleconym przysla
za zwrotnym potwierdzeniem odbioru to bedziesz musial ustosunkowac sie
do sprawy - poki co jest to twoja dobra wola. Oczysiscie strasznicy
beda szli w zaparte - proponuje ich olac, kwitek schowac w chlodnym
miejscu (wydruki z drukarek termicznych potrafia w cieple zanikac) i
niech sie procesuja - nie ma w KW pozycji "zle polozony kwitek"...

macie jakies doswiadczenia w tej kwestii ?


Odrzucenie wniosku o ukaranie w pierwszej instancji i umorzenie z
powodu przedawnienia w drugiej - bo biurwy ze Strazy Miejskiej nawet
dat sprawdzic nie potrafia i ewidentnie przedawniona sprawe w trybie
odwolania do sadu wyslaly... A poszlo o spadniety identyfikator.


Źródło: topranking.pl/1606/mandat,za,brak,oplaty.php